Zamknij menu
  • Motorsport
  • Modelarstwo
  • Klasyki i youngtimery
  • Auta codzienne
  • Auta przyszłości
  • Car Design
  • Ciekawe miejsca
  • Wydarzenia
  • Recenzje
  • Felietony
Tagi
24h Daytona 24h Le Mans Alpine Audi AUTOart BMW BMW Art Car DTM F1 Ferrari Ferrari 499p Ford Formuła 1 GTE GTLM GT Spirit Hill Climb Hoonicorn Hoonigan IMSA IXO Lamborghini Le Mans LMP1 LMP2 Mercedes Minichamps Model z historią Motor Valley Norev OTTO Peugeot Peugeot 208 Pikes Peak Porsche Porsche 911 PPIHC Robert Kubica Sauber Skala 1:18 Solido Spark Tanie modele Toyota WEC
  • O nas / Kontakt
  • Polityka prywatności
Facebook X (Twitter) RSS
BRuUuM!
RSS
BRuUuM!
Ciekawe miejsca Klasyki i youngtimery Supersamochody

Statek kosmiczny obok warsztatu kolejarza — Muzeum Enzo Ferrari w Modenie

Konrad Mizak23 czerwca 20267 minut21 wyświetleń

Zwykle bywa tak, że to nowoczesny budynek rozczarowuje, a stary ma duszę. W Modenie wyszło dokładnie odwrotnie — i to mnie zaskoczyło najbardziej.

Po wizycie w Muzeum Lamborghini w Sant’Agata Bolognese ruszyliśmy dalej przez Motor Valley. Następnym przystankiem było miejsce, którego nazwa myli już na starcie: Muzeum Enzo Ferrari w Modenie to nie jest to samo co Muzeum Ferrari w Maranello. To dwa różne miejsca, oddalone od siebie o jakieś pół godziny jazdy, opowiadające dwie zupełnie różne historie. W Maranello byliśmy też — ale o tym opowiem osobno, bo zasłużyło sobie na własny wpis (niekoniecznie z powodów, których byście się spodziewali).

Dziś Modena. I zacznę od tego, co widać już z parkingu.

Żółta kopuła głównego budynku muzeum wygląda jak statek kosmiczny, a obok niej ceglany budynek w którym swój warsztat prowadził Alfredo Ferrari (ojciec Enzo)

Statek kosmiczny obok warsztatu kolejarza

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to dwa budynki stojące obok siebie na jednym dziedzińcu — i kompletnie do siebie niepasujące. Z jednej strony stary, ceglany dom z łukowymi oknami i napisem „Officina Meccanica Alfredo Ferrari”. Z drugiej — wielka, opływowa kopuła w kolorze żółci, wyglądająca jakby wylądowała tu z innej epoki. Albo z innej planety.

Ten kontrast nie jest przypadkowy — to jest cały sens tego miejsca. Ceglany budynek to oryginalny warsztat mechaniczny, w którym ojciec Enzo, Alfredo Ferrari, obrabiał metalowe części dla kolei. I to dokładnie tu, pod adresem Via Paolo Ferrari 85, w lutym 1898 roku urodził się Enzo Anselmo Ferrari. Topograficzny punkt zerowy całej historii Cavallino Rampante — wierzgającego konia.

Żółty nie jest tu zresztą przypadkiem. To Giallo Modena — herbowa barwa miasta, którą sam Enzo wybrał na tło dla swojego logo. A sama kopuła to nie tylko efektowny gest. Dach uformowano na kształt maski klasycznego samochodu wyścigowego z lat 50., a jego pofałdowaną powierzchnię przecina dziesięć wystających „skrzeli” — takich samych, jakimi odprowadza się gorące powietrze znad rozgrzanych silników. Zaprojektował to czeski wizjoner Jan Kaplický, a po jego śmierci dokończył Włoch Andrea Morgante.

Co ciekawe — to całe piękno jest sprytniejsze niż wygląda

Można przejść obok tego dachu i pomyśleć: ładny, drogi gest architekta. Ale on naprawdę pracuje. Te dziesięć „skrzeli” to sterowane komputerowo świetliki, które otwierają się w ciągu dnia i wypuszczają nagrzane powietrze spod sufitu. Budynek jest dodatkowo wpuszczony w ziemię i obsypany trawiastymi nasypami, które działają jak naturalny termos. Pod spodem pracuje geotermia — 24 odwierty na 130 metrów w głąb ziemi.

Brzmi jak nudna technologia? Może. Ale efekt jest konkretny: całość zużywa o połowę mniej energii niż zwykłe muzeum tej wielkości. Sam dach złożono zresztą z prawie 5000 aluminiowych elementów spasowanych przez… stoczniowców, techniką znaną z budowy kadłubów luksusowych jachtów. To jest właśnie ten włoski sposób — nawet termodynamikę trzeba zrobić tak, żeby wyglądała jak dzieło sztuki.

Auta, które lewitują

A potem wchodzi się do środka kopuły i robi się cicho.

Wielka, biała przestrzeń bez ani jednego filaru. Auta stoją rozstawione w sporych odstępach, każde na własnym białym podeście, każde ma swoją strefę i swoje światło. Żadnych barierek, żadnych taśm, żadnych sznurków. Można podejść do każdego auta na wyciągnięcie ręki — co przy tym, ile te samochody są warte, jest doświadczeniem mocno nieoczywistym.

Pierwsze kroki w kopule — i już wiadomo, że to nie będzie zwykłe muzeum

I jeszcze jeden trik, którego na pierwszy rzut oka się nie zauważa. Auta nie stoją na podłodze — spoczywają na ukrytych platformach, lekko uniesione. Dzięki temu nie patrzy się na nie z góry jak na samochody na parkingu, lecz analizuje ich linię z poziomu wzroku, jak rzeźby w galerii. Ważące tonę maszyny sprawiają wrażenie, jakby bezgłośnie unosiły się nad białą posadzką. To brzmi jak marketingowy frazes, dopóki nie zobaczy się tego na własne oczy — a wtedy człowiek po prostu rozumie, o co chodziło.

W trakcie naszej wizyty kopuła gościła wystawę „One of a Kind” — egzemplarze unikatowe, budowane na specjalne zamówienie. Stało tam między innymi czarne, matowe Ferrari Daytona SP3 — w surowej, grafitowej czerni — oraz złoto-różowe Monza SP2, jedna z 499 sztuk. Obok klasyki: butelkowo-zielone 250 GT SWB na tle odręcznego szkicu oraz srebrna Testarossa Spider — model, który mimo innego koloru od razu przywołał mi Miami Vice. Stare i nowe w jednej przestrzeni, bez chronologii, bez encyklopedii. Tylko auta i światło.

Przeszłość i teraźniejszość obok siebie — widać od razu, jaką drogę przeszła ta kultowa marka

Kino na ścianie i film o Enzo

Co jakiś czas dzieje się tu coś jeszcze. Światła gasną, a białe ściany i sufit zamieniają się w ekran. Co 50 minut cała hala staje się salą kinową — projekcja obejmuje wszystko dookoła, w 180 stopniach, zsynchronizowana z dźwiękiem silników i zmiennym światłem.

Na ścianie leciał film o Enzo Ferrarim — całe jego życie, od dzieciństwa w tym właśnie domu, przez karierę kierowcy i lidera Scuderii, aż po zbudowanie fabryki najpotężniejszych aut sportowych świata. Trudno opisać, jak to działa. Stoisz w środku, dookoła Ciebie czarno-białe archiwalia, a na pierwszym planie współczesne Ferrari — przeszłość i teraźniejszość dosłownie w jednym kadrze. Zamiast czytać tablice przez godzinę, po prostu to czujesz.

Enzo wciąż tu jest — na murach, w projekcjach, nad głowami zwiedzających

Stary warsztat, czyli sanktuarium silników

Ale szczerze? Najbardziej przykuły moją uwagę nie współczesne supersamochody, lecz to, co stało w starym budynku.

Zrestaurowany warsztat Alfredo Ferrariego mieści dziś wystawę „Motori” — i to jest zupełnie inny klimat niż chłodna biel kopuły. Drewniany strop belkowy, łukowe okna, ciepłe światło. Pod tym dachem na żółtych postumentach ustawiono silniki Ferrari — od małych jednostek, przez święte dwunastki w układzie V, agresywne V8, pionierskie turbodoładowane konstrukcje z lat 80., aż po hybrydowe potwory z Formuły 1. Wystawione jak rzeźby, którym naprawdę warto przyjrzeć się z bliska.

Silniki zwykle skrywa maska. Tu stoją odkryte, żeby można było zobaczyć, na czym to wszystko naprawdę polega

Jest w tym piękna symbolika. Najczystsza postać inżynierii stoi dokładnie tam, gdzie ponad sto lat temu ojciec Enzo toczył metal dla kolei. Klamra między erą rzemiosła a erą hybryd, spięta w jednym pomieszczeniu.

Ale to, co naprawdę mnie wzięło, to stare wyścigówki. Ferrari F2003-GA z numerem 1 na nosie — czyli bolid Schumachera z czasów, gdy był panującym mistrzem świata (numer 1 należy się obrońcy tytułu). I drugie, jeszcze starsze — czerwone Ferrari 330 P4 z numerem 24, wyścigówka z lat 60., której sylwetka do dziś wygląda jak narysowana jednym pociągnięciem. To właśnie ten egzemplarz brał udział w słynnym pojedynku z Fordem GT40 na Le Mans w 1967 roku (tej rywalizacji, którą szerzej rozpisywałem przy recenzji „Le Mans ’66”). Te dwa auta — dzielące pół wieku — robiły na mnie większe wrażenie niż cokolwiek nowego w muzeum.

Ferrari F2003-GA Schumachera i Ferrari 330 P4 — dla mnie dwa najciekawsze eksponaty wyścigowe w tym muzeum

Poczułem, że to manufaktura

Był jeszcze jeden moment, który został mi w głowie. W jednej z sal można było zobaczyć — i dotknąć — materiały, z których powstają te auta. Tkaniny, skóry, wypełnienia foteli, elementy kompozytowe, pasy. Wszystko w wysuwanych szufladach, do wzięcia w rękę.

I dopiero wtedy do mnie dotarło, że Ferrari to nie fabryka, tylko manufaktura — miejsce gdzie wciąż liczy się materiał i ręka człowieka. Obok wisiała ściana z kilkudziesięcioma próbkami lakierów, ułożonymi jak eksponaty — od czerwieni przez butelkowe zielenie po głębokie granaty. Cała paleta, w której można zamówić swoje Ferrari. To był ten moment „aha”.

Tyle opcji personalizacji, że każde Ferrari może być unikatem na skalę światową

Modena vs Maranello — krótka zapowiedź

Tu muszę zrobić zastrzeżenie, do którego wrócę w osobnym wpisie. Modena narobiła mi apetytu — formą, architekturą, sposobem pokazania aut. Spodziewałem się, że Maranello, dom Scuderii i serce Formuły 1, zrobi na mnie jeszcze większe wrażenie.

A wyszło odwrotnie. Ale o tym — następnym razem.

Pamiątka, której się nie spodziewałem

Na koniec rzecz, której nie planowałem. Na miejscu można było (niestety za dodatkową opłatą) zrobić sobie zdjęcie siedząc w prawdziwym Ferrari. Wsiadłem do niebieskiego SF90 Spider — i powiem szczerze, mimo że płaciłem, ani trochę nie żałuję. Taka pamiątka zostaje na lata.

Własne Ferrari? Może innym razem. Na razie musi wystarczyć zdjęcie

Bo na tym właśnie polega różnica między Modeną a większością muzeów motoryzacji. Tu nie chodzi o to, żeby obejrzeć auta zza barierki. Chodzi o to, żeby przez chwilę poczuć się częścią tej historii. Choćby na fotelu, choćby za dopłatą, choćby na te kilkanaście sekund.

Emilia-Romania Enzo Ferrari Ferrari Ferrari 250 GT Ferrari 330 P4 Ferrari Daytona SP3 Ferrari F2003 Ferrari Monza SP2 Ferrari SF90 Ferrari Testarossa Modena Motor Valley Museo Enzo Ferrari muzeum motoryzacji Schumacher

Powiązane treści

Motorsport

Zwycięstwo Kubicy w Le Mans to nie przypadek, to wielka klasa — liczby mówią same za siebie

Ciekawe miejsca

Odwiedziny w Muzeum Lamborghini — skarby motoryzacji w sercu włoskiej prowincji

Modelarstwo

Bburago vs Looksmart — porównanie Ferrari 499P w skali 1:18

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Zobacz także

Zobacz także
Modelarstwo

Nowy król Daytona 24h — Chevrolet Corvette C8.R GTLM i jego model 1:18 od GT Spirit

Klasyki i youngtimery

BMW e30 320i z 1987r. — jak niedużym kosztem zrealizowałem swoje marzenie o klasycznym BMW

Motorsport

Potworem do chmur — historia rekordowych wspinaczek na Pikes Peak

Motorsport

Historia Dona Wickstruma — od walki z rakiem do szczytu Pikes Peak i zostania najszybszym pastorem

Social Media
  • Facebook
  • Twitter

Wpisz tekst powyżej i naciśnij Enter aby wyszukać. Naciśnij Esc aby anulować.

Pliki cookie. Aby zapewnić sprawne funkcjonowanie tego portalu, czasami umieszczamy na komputerze użytkownika (bądź innym urządzeniu) małe pliki – tzw. cookies („ciasteczka”). Podobnie postępuje większość dużych witryn internetowych.
Zaakceptuj ciasteczka
Ustawienia Prywatności
Ustawienia zgody na pliki cookie
Ustawienia zgody na pliki cookie

Ustawienia Prywatności

Wybierz, które ciasteczka chce aktywować. Możesz zmienić te ustawienia w każdej chwili poprzez ikonę ustawień widoczną w rogu strony. Jednakże zmiana ustawień może powodować wyłączenie niektórych funkcji dostępnych na stronie. Aby dowiedzieć się jak usunąć ciasteczka w przeglądarce sprawdź zakładkę "Pomoc". Dowiedz się więcej na temat ciasteczek, których używamy.

Za pomocą poniższego suwaka możesz włączyć lub wyłączyć różne typy ciasteczek:

  • Block all
  • Essential
  • Functionality
  • Analytics
  • Advertising

Ta strona będzie

Ta strona internetowa nie będzie

Ta strona będzie

  • Istotne: Zapamięta ustawienia uprawnień dla ciasteczek
  • Istotne: Włączy ciasteczka sesyjne
  • Istotne: Odczyta informacje wprowadzone do formularzy kontaktowych
  • Istotne: Zapamięta produktu dodane do koszyka zakupowego
  • Istotne: Uwierzytelni czy jesteś zalogowany na konto użytkownika
  • Istotne: Zapamięta wybraną wersję językową

Ta strona internetowa nie będzie

  • Zapamiętywać nazwę użytkownika i hasło
  • Funkcjonalne: Zapamiętywać ustawienia sieci społecznościowych
  • Funkcjonalne: Zapamiętywać wybrany kraj i region
  • Analityczne: Zapisywać informacje dotyczące odwiedzonych podstron i podjętych na nich działań
  • Analityczne: Zapisywać informacji dotyczących Twojego położenia i regionu na podstawie numeru IP
  • Analityczne: Zapisywać czas spędzony na poszczególnych podstronach
  • Analityczne: Zwiększać jakość danych funkcji statycznych. Reklamowe: Dostosuje informacje reklamowe do Twoich zainteresowań na podstawie np. treści, którą odwiedziłeś wcześniej. (Obecnie nie używamy plików cookie służących do kierowania reklam)
  • Reklamowe: Zbierać danych osobowe, takich jak imię i nazwisko oraz lokalizacja

Ta strona będzie

  • Istotne: Zapamięta ustawienia uprawnień dla ciasteczek
  • Istotne: Włączy ciasteczka sesyjne
  • Istotne: Odczyta informacje wprowadzone do formularzy kontaktowych
  • Istotne: Zapamięta produktu dodane do koszyka zakupowego
  • Istotne: Uwierzytelni czy jesteś zalogowany na konto użytkownika
  • Istotne: Zapamięta wybraną wersję językową
  • Funkcjonalne: Zapamiętywać ustawienia sieci społecznościowych
  • Funkcjonalne: Zapamiętywać wybrany kraj i region

Ta strona internetowa nie będzie

  • Analityczne: Zapisywać informacje dotyczące odwiedzonych podstron i podjętych na nich działań. Analityczne: Zapisywać informacji dotyczących Twojego położenia i regionu na podstawie numeru IP
  • Analityczne: Zapisywać czas spędzony na poszczególnych podstronach. Analityczne: Zwiększać jakość danych statystycznych
  • Reklamowe: Dostosuje informacje reklamowe do Twoich zainteresowań na podstawie np. treści, którą odwiedziłeś wcześniej. (Obecnie nie używamy plików cookie służących do kierowania reklam)
  • Reklamowe: Zbierać danych osobowe, takich jak imię i nazwisko oraz lokalizacja

Ta strona będzie

  • Istotne: Zapamięta ustawienia uprawnień dla ciasteczek
  • Istotne: Włączy ciasteczka sesyjne
  • Istotne: Odczyta informacje wprowadzone do formularzy kontaktowych
  • Istotne: Zapamięta produktu dodane do koszyka zakupowego
  • Istotne: Uwierzytelni czy jesteś zalogowany na konto użytkownika
  • Istotne: Zapamięta wybraną wersję językową
  • Funkcjonalne: Zapamiętywać ustawienia sieci społecznościowych
  • Funkcjonalne: Zapamiętywać wybrany kraj i region
  • Analityczne: Zapisywać informacje dotyczące odwiedzonych podstron i podjętych na nich działań
  • Analityczne: Zapisywać informacji dotyczących Twojego położenia i regionu na podstawie numeru IP
  • Analityczne: Zapisywać czas spędzony na poszczególnych podstronach
  • Analityczne: Zwiększać jakość danych statystycznych

Ta strona internetowa nie będzie

  • Reklamowe: Dostosuje informacje reklamowe do Twoich zainteresowań na podstawie np. treści, którą odwiedziłeś wcześniej. (Obecnie nie używamy plików cookie służących do kierowania reklam)
  • Reklamowe: Zbierać danych osobowe, takich jak imię i nazwisko oraz lokalizacja

Ta strona będzie

  • Funkcjonalne: Zapamiętywać ustawienia sieci społecznościowych
  • Funkcjonalne: Zapamiętywać wybrany kraj i region
  • Analityczne: Zapisywać informacje dotyczące odwiedzonych podstron i podjętych na nich działań
  • Analityczne: Zapisywać informacji dotyczących Twojego położenia i regionu na podstawie numeru IP
  • Analityczne: Zapisywać czas spędzony na poszczególnych podstronach
  • Analityczne: Zwiększać jakość danych funkcji statycznych
  • Reklamowe: Dostosuje informacje reklamowe do Twoich zainteresowań na podstawie np. treści, którą odwiedziłeś wcześniej. (Obecnie nie używamy plików cookie służących do kierowania reklam)
  • Reklamowe: Zbierać danych osobowe, takich jak imię i nazwisko oraz lokalizacja

Ta strona internetowa nie będzie

  • Zapamiętywać nazwę użytkownika i hasło
Zapisz i zamknij